Blog

Przebudź się! ze “snu życiowego” – z uśpienia – letargu… weź swoje życie we własne ręce.

Czy chcesz nadal poszukiwać swojej drogi, chodząc od lekarzy do terapeutów, psychologów itd…, płacąc grube pieniądze, nie widząc żadnych efektów? Być może wielokrotnie terapeuci, psychologowie, lekarze… nadużyli twojego zaufania i boisz się tego, co nowe. Jeśli wierzysz w prawo przyciągania, to zdajesz sobie sprawę z tego, że lęk przyciąga negatywne zdarzenia, a wątpliwość jedynie Cię hamuje. Pozbycie się wszelkich wątpliwości pomoże Ci w znalezieniu tego czego szukasz. Co prawda nie musisz już dalej szukać na siłę oświecenia, bo wszystko jest już w Tobie. Musisz tylko w to uwierzyć i otworzyć się na to, co nowe. Właśnie wchodzimy w rok Koguta, który według chińskiej astrologii jest czasem na zmianę. Wyjdź ze starych schematów i kodów, odkryj to, co nowe i niepoznane. Otwórz się na nową, cudowną drogę, która zaprowadzi Cię do światłości. Koniec z poszukiwaniem, błądzeniem i frustracją. To, czego szukasz jest w Tobie. Wystarczy wejść wgłąb serca i wyciągnąć rękę. To już jest – jak mówi Adamus w swoich przekazach.

Wiedz, że to właśnie Ty tworzysz swoją rzeczywistość i przyciągasz ludzi, którzy w danym momencie Twojego życia dają Ci możliwość nauki i rozwoju. Wielu ludzi to tzn. lustra, które odzwierciedlają Twoje negatywne cechy. Pojawiają się po to, aby Ci je pokazać i ciebie uświadomić, bo jak wiadomo łatwo oceniać innych, a nie zauważać samego siebie. Fakt, że znalazłeś się na tej stronie oznacza, że jest to Ci potrzebne w danym momencie i nadszedł czas na uwolnienie i obudzenie się. My postaramy się Tobie w tym pomóc – uświadomić Ci, abyś mógł/-a  więcej zrozumieć. Najwyższa pora na zmianę i poszerzenie świadomości. Od Ciebie wszystko się zaczyna, a samym sobą możesz zmieniać i pomagać bliskim. Dlaczego tak wiele dzieci choruje? W większości wypadków ściągają to od rodziców, widząc jak się kłócą, martwią, chcą ulżyć im w bólu. Ale czas na to, żebyś wziął sprawy w swoje ręce. Z otwartym sercem nawet Ty, tak TY, możesz uleczać innych. Wystarczy wiara w siebie, bezgraniczna miłość do siebie i innych. Właśnie nasza terapia sercem nakieruje Cię we właściwym kierunku.

Aby ludzie się przebudzili, musieliby zacząć nad sobą pracować, czyli słyszeć, widzieć, przenikać przestrzenie duchowe, a to wymaga przewartościowań i wysiłku. Nic dziwnego, że ludzie, którzy z powodu lenistwa i znieprawienia nie mają zamiaru nad sobą pracować, nie dążą do odkrycia prawdy i innych do niej powstrzymują, wręcz atakują tzw. “widzących”, podważają wartość ich przekazów i poddają w wątpliwość wszystkie doświadczenia prowadzące do duchowego przebudzenia. Wszystko po to, by utrzymywać swoją wyższość i władzę nad drugim człowiekiem. Najłatwiej jest im obgadywać, ośmieszać i szydzić, niż wziąć się do pracy. Ale nauki życiowe są proste!

A nasza nauka, to taka: co należy robić, aby zapanować nad własnym ciałem energetycznym i na stałe obudzić w sobie Boskiego Ducha oraz zapanować nas własnym życiem, nie ulegając agresji ze strony ciemnych energii, czy wrogich istnień.

Nie ma innej drogi prowadzącej do przebudzenia – wyzwolenia, jak ta, która doprowadza do obudzenia się Istoty Boskiej w nas, czyli do poszerzania świadomości.

Dokądkolwiek doświadczasz dolegliwości, chorób, bólu, wypadków, czy odczuć strachu, lęku… świadczy to tylko o niedostatku miłości, którą dajesz sobie. Świadczy to o nie-miłowaniu siebie. Lęk, strach, nieprzetworzone jego pokłady są naukami w “czarnym” świecie, którego przyszłaś/eś doświadczyć. Uczysz się żyć chwilą obecną, medytować, odczuwać modlitwę, ale niskie wibracje Twojego serca nie przepuszczą Cie w pełnię Boga. To pułapka w jaką wpadłaś/-eś pozwalając się oddzielić na inkarnacyjne wcielenia. Uświadomienie, że wszystko to dzieje się w teraz, że jesteś całą nierozdzielną Istotą powoduje, że stajesz się gotowa/-y na transformację “czarnych” światów w sobie.

Ciało ludzkie ma samo z siebie wielką inteligencję i wystarczy go słuchać. To poprzez nie otwierasz własne serce, które jest jego częścią oraz bramą do wcieleń, które możesz odnaleźć w swojej duszy.